wtorek, 11 sierpnia 2015

Kraina Lodu

Jakiś czas temu chciałam uszyć córze jaśka, a ponieważ ta jest zakochana w bajce Kraina Lodu, zaczęłam szukać materiału o takim druku...

Rzuciłam pytanie na fejsbukową grupę "Warszawa Szyje" i znalazła się jedna dobra dusza, która odsprzedała mi pół yarda przepięknej bawełny.

Kiedy materiał do mnie przyszedł jasne się dla mnie stało, że nie moze być poduszką. Długo leżał w szafie i czekał na natchnienie.

Dziś mnie oświeciło. Wyjełam bawełnę z szafy i skroiłam z niej plecaczek dla najmłodszej.
Cała operacja zajęła mi równo godzinę, a Młoda zajęta zabawą nawet nie zauważyła, że szykuje się dla niej niespodzianka :D

Musielibyście widzieć jej radość kiedy dostała gotowy plecak :D

No dobra, koniec paplania, czas na fotki :D



Plecak pomieścił butelkę wody mineralnej - 0,5l, małą książeczkę i chusteczki :D


Córa dzielnie go nosiła przez całe popołudnie, zupełnie nie zważając na potworny zaduch i upał panujące na dworze. :)


Przed nami jeszcze kilka wycieczek, a ona juz zapowiedziała, ze od przyszłego poniedziałku będzie chodziła z plecakiem do przedszkola :D

Ps. Plecak szyłam wg wytycznych na tej stronie, dostosowałam tylko wymiary do 4-latki :)



niedziela, 9 sierpnia 2015

I love Paris...


I love paris in the spring time
I love paris in the fall
I love paris in the summer when it sizzles
I love paris in the winter when it drizzles

I love paris every moment
Every moment of the year (...)
(F.Sinatra)

Kocham Paryż i uwielbiam (prawie) wszystko co francuskie, więc kiedy pojechałam po tkaninę na mężowskie gatki i wzrok mój padł na resztkę bawełny z nadrukiem paryskim, poprostu musiałam ją mieć.

Od razu wiedziałam, ze powstanie z niej wielka torba, typu hobo...

I jest :) 

Dziś wrzucę tylko jedno zdjęcie, można powiedzieć że robocze, bo torba czeka jeszcze na jeden element :)

Taaaa daaaam


środa, 5 sierpnia 2015

Historia pewnego sznura.... cz.1

Umyśliłam sobie brelok koralikowy... Miał być gruby, czarny i z wizerunkiem ognistego smoka.         Znalazłam wzór. Zaczęłam nanizać koraliki...
Pół dnia.
Tyle mi zajęło nawleczenie prawie 2600 koralików na nić.


Dumna z siebie zaczęłam pracę nad brelokiem.
A tu zonk...
30 koralików w rzędzie okazało się zbyt dużym wyzwaniem   dla mnie...
Jedyne co udało mi się osiągnąć to...


Rządki elegancko się zwijały niczym świński ogonek, koraliki nijak nie chciałsię ładnie układać...
Po 3 dniach prób - poddałam się.
Postanowiłam spowrotem porozdzielać koraliki i wtedy spojrzałam na te 3 metry paciorków i doznałam olśnienia, ale o tym już w kolejnym poście 
:D


sobota, 1 sierpnia 2015

Sezon arbuzowy

Wracają upały!
Dziś już było całkiem ciepło, a od poniedziałku znów ma być ponad 30 stopni :) A co najlepiej smakuje w upalne dni? Schłodzony arbuz!
Nie mogłam więc nie wykorzystać tego motywu i powstała arbuzowa bransoletka...


Bransoletka jest zrobiona dla mojej starszej córy, na jej arbuzowe życzenie :D
Robiłam ją wg wzoru znalezionego w internecie. Zamieszczam dla zainteresowanych :)


Na ręce bransoletka prezentuje się tak:


Córa przeszczęśliwa, założyła i zdjąć nie chciała, nawet do zdjęć :D Za to druga córa chodzi i łypie smutnym oczkiem, więc pewnie skończy się na tym, że niebawem powstanie druga arbuzowa bransoletka ;)



wtorek, 28 lipca 2015

niedziela, 26 lipca 2015

Koralikowo

Od miesięcy zakochana jestem w biżuterii koralikowej. Oglądałam, podziwiałam, kupowałam i zazdrościła, ze nie potrafię takich cudeniek robić. W końcu trafiłam na osoby, które zajmują się tym i one krok po kroku wytłumaczyły mi "czym się to je". Jedna z nich wysłała mi nawet zestaw zapięć - na dobry początek.
Wstyd przyznać ale zapięcia przeleżały się kilka tygodni a ja nadal nie miałam odwagi wziąć się za koraliki. W końcu jednak chwyciłam byka za rogi. ;)

Powstała moja pierwsza bransoletka.



Moje brązowo-złote cudo :)

Tu wzór wg którego robiłam :)


Może ktoś się skusi ;) Kiedy ją dłubałam moja najmłodsza poprosiła mnie o bransoletkę koralikową. Wzór wybierałyśmy razem. W końcu wybór padł na tęczę :) I tak powstała bransoletka tęczowa :)


Młoda szczęsliwa już w niej bryka, a ja zabieram się za kolejną, która ma być prezentem urodzinowym ;)


sobota, 25 lipca 2015

Urodzinowa Elsa

Moja czterolatka dziś może poczuć się jak królewna :)
Koronę już Wam pokazywałam, natomiast kilka dni temu uszyłam córze sukienkę. Letnią wersję sukni Elsy z Krainy Lodu.
Sukienka powstała dosłownie przedwczoraj, a wszystko dlatego by Młoda nie cierpiała katuszy czekając na dzień kiedy może się ubrać w nią :)

Pierwsza przymiarka



A tak prezentuje się dziś moja solenizantka :D



Sukienka uszyta jest z błękitnej bawełny. Tren i rękawki to miękki, brokatowy tiul.