Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 grudnia 2015

Prezenty :)

Święta w toku, wiec nareszcie mogę pokazać co zrobiłam :)

W tym roku postawiłam na prezenty hand made i tak powstała bardzo ciepła bluza dresowa


oraz golf


Bluza jest dwuwarstwowa, na zewnątrz dres drapany (na meszku), od środka pętelka, co w połączeniu naprawdę bardzo grzeje :) Zamek dałam otwierany z dwóch stron (od dołu i od góry), co w pewnych sytuacjach znacznie potrafi ułatwić życie ;) :D

Golf natomiast szyłam z dzianiny do złudzenia przypominającej robótkę na drutach, Dzianina od środka także wykończona jest meszkiem, więc obdarowana napewno w nim nie zmarznie ;) 

 Nawet nie macie pojęcia ile się nastresowałam, że rozmiarowo nie będzie trafione. Pierwszy raz szyłam bez modeli, bez mierzenia w trakcie. Jednak jak się wczoraj okazało stres był niepotrzebny, bo i bluza, i golf pasują idealnie - jak na miare szyte ;) :D

Sobie także zrobiłam prezent. ;) Zamarzyłam o serwecie na stół. Tydzień z nią "walczyłam", ale warto było. Prezentuje się wspaniale i jest prawdziwą ozdobą jadalni

Tak wyglądała zaraz po zeskoczeniu z szydełka



A tak już na gotowo prezentowała się w wigilijny poranek. Serweta po naciągnięciu ma 82cm średnicy. Uwielbiam ją :D


Dla Was też mam prezent :) Oto wzór na powyższą serwetę :D Kto szydełkowy - może skorzystac :)








niedziela, 27 września 2015

Weekendowe szycie cz.2

Jeszcze wczoraj w planach była druga Hilda, z inną fryzurą, w innych ciuchach i wogóle zmieniona jak tylko sie da. Dziś miał pojawić się post zbiorczy z obydwoma lalkami.
Tak... to było wczoraj... W domu 3 baby, więc i zmiany często się dokonują.
Hilda odeszła na dalszy plan, a na tapecie jest zupełnie inna lalka, ale o niej za jakiś czas (jak ją uszyję ;) )

Póki co pokażę Wam Hildzię, którą pokochała od razu moja najmłodsza :)


Od wczoraj córa z rąk jej nie wypuszcza i forma "ja" zmieniła się na "my"  (Chcemy pić, możemy cukierka) :D
Ot, przyjaciółki od serca :D

Gdyby ktoś chciał uszyc sobie taką lalę - oto wykrój :)







Jeśli się pokusicie o uszycie, koniecznie pochwalcie się w komentarzu (zdjęcie albo link do miejsca, gdzie pokazujecie swoje dzieła :) ) Z wielką przyjemnością pooglądam Wasze lalki :)



piątek, 25 września 2015

Weekendowe szycie cz. 1

Weekend zaczął mi się już w piątek popołudniu :D Mąż naprawiał komputer, młodsza córa zawisła na bajkach, syn ugrzązł w pokoju, a starsza córa podkradła mi szydełko. włoczki, coś podrukowała i zaszyła się w kąciku.
Co było robić?
Zaczęłam weekend :D

Na pierwszy ogień poszła torba treningowa dla córy. Prosta, z jedną zewnętrzną, niezapinaną kieszenią.
Szyłam ją wg tego obrazka
http://sew-whats-new.com/photo/amy-butler-weekender-bag-using-warehouse-fabrics i uprościłam jak tylko sie dało ;) Oto efekt:


Skoro maszyna już się rozgrzała, żal było ją odstawiać. Skroiłam więc i uszyłam kosmetyczkę. 
Wyszła za mała... Kosmetyki się mieszczą, ale pędzel do pudru juz nie... Szybko znalazłam dla niej zastosowanie - w kosmetyczce zamieszkały szydełka, a ja skroiłam i uszyłam kolejną... dużą większą kosmetyczkę.
Jest taka duża, że chyba muszę dokupić kosmetyków, bo te które mam zgubiły mi się w niej ;)


To jeszcze nie koniec :p
Teraz czas na Hildę  :D

Jakis czas temu tildowym światem zawładnęła lalka z wielką głową...



Razem z córami przeglądałyśmy tildowe strony aż w końcu zapadła decyzja o uszyciu takiej tildy. Wczoraj wybiła godzina zero i tilda weszła pod maszynę. Młodsza córa na tę okoliczność odpadła od bajek i asystowała mi cały czas, pytając: "Szyjesz Hildę? Czy ta Hilda może być moja?" I w ten oto sposób z tildy powstała Hilda, pierwsza z dwóch, bo gdzie córy są dwie tam i Hildy dwie byc muszą ;) 
Dziś pokażę Wam tylko zajawkę Hildowego dzieła, a w kolejnym poście postaram się pokazać dokładniej obydwie laleczki :)



sobota, 19 września 2015

Żyrafy wychodzą z szafy

Dziś krótko i na temat :D Kocham żyrafy... No co ja mogę za to? Mają w sobie to coś co sprawia, że mogłabym je tulić, głaskać i przebywać z nimi cały czas  ;)


(fot. mojego autorstwa - OkoJotki )

Kiedy zobaczyłam w sklepie materiał we wzór żyrafiej sierści nie umiałam się oprzeć i kupiłam.... 4 metry!!! Materiał jest z serii tej kocykowej, futerkowy, miękki i najmilszy w dotyku. 



Z pierwszej części powstała narzutka dla córy.
Córa po pierwszej przymiarce gotowej narzutki stwierdziła:
"Wiesz mamo... bałam się że to będzie takie poważne, bo to futro, sztuczne, ale jednak... bałam się że będę się w tym źle czuła, że będzie raczej dla starszych no i nie wiedziałam jak ci powiedzieć, ze chyba tego nie chce... ale teraz... nawet nie wiesz jak się cieszę że nic nie mówiłam.... " :)))) 


Młodsza córa też chce coś żyrafkowego, a ja głowię się co by to mogło być, bo materiał mimo że cienki i lejący to jednak bardzo ciepły.


Macie jakieś pomysły?







piątek, 11 września 2015

Psiowo

Rok temu powiększyła nam się rodzina. Zamieszkał z nami Pedro.
Dog niemiecki.


Cudne, glucące się dziecię :D Mogłabym o nim długo pisać, a nawet założyć mu osobny blog, ale tym razem nie o niego chodzi ;) Pietrucha trafił do nas z hodowli dogów niemieckich Platinum. Z hodowczynią mam świetny kontakt do dnia dzisiejszego, nie raz mi już pomagała wyjść z dożych opresji :) Dlatego, kiedy się dowiedziałam, że znów pojawią się maleństwa od razu wiedziałam, że muszą dostać coś od starszego brata ;)

Długo się wyczekałam na imiona maleństw, ale w końcu zostały opublikowane, a ja mogłam ruszyc z niespodzianką :D

Powstały gryzaki (różowe dla dziewczynek i czerwone dla chłopców) oraz piszczące kości dla całej ferajny :)


Każdy maluch dostał komplet osobno zapakowany i opisany jego imieniem. Pietruszka pomagał pakować prezenty :D


Potem wszystko razem zapakowaliśmy do pudła, Pedro skrobnął kilka słów dla swojego rodzeństwa i paczka ruszyła do hodowli :D


Dziś maluchy dostały swoje prezenty :D Za zgodą hodowczyni, udostępniam zdjęcia :)



Jak widać zabawki zostały także przetestowane przez naszą mamusię :) W końcu musi być pewna, że maluchy mają bezpieczne zabawki ;) 



Nie pozostało mi nic innego, jak dorobić zabawki dla mamy, babci i brata (starsze dogi w hodowli) :)  Co uczynię tak szybko jak to będzie możliwe ;) (czyt. dokupię polaru :) )







poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Inauguracyjnie... prawie :)

Wczoraj dotarło do mnie, że jutro jest rozpoczęcie roku szkolnego, odpytałam dzieciaki na okoliczność strojów galowych. U syna bez problemu, u córy... hmm... same problemy typu:
bluzka za wąska, spódniczka za krótka, spodnie też jakby w piwnicy woda stała, a sukienka, którą szyłam jej w ubiegłym roku - za ciepła.
Tak więc dziś rano kierunek nasz ukochany sklep z tkaninami
W głowie świtał mi pomysł na sukienkę, kupiłyśmy taki oto zestaw:


Miało byś tradycyjnie - czerń i biel, ale nie umiałam się oprzeć temu ecru :) Ten biały kawałek widoczny na zdjęciu to podszewka w górnej części sukienki :)

Potem w domusporo czasu upłynęło mi na szukaniu wykroju, który pasowałby do mojej wizji sukienki. W końcu udało się.  :) Papavero rządzi :)

Ponieważ bieli i ecru kupiłam tylko po 50 cm najpierw powstały 3 próbne góry z wygrzebanej w czeluściach starej bawełby, a wszystko po to, by idealnie dopasować wymiary i przekonać się czy konieczne będą zamek albo haftka :)

Potem 2 godziny przy maszynie i overloku, by na końcu zobaczyć przeogromną radość córy :)



 - Mamo? A mogę jej już dziś nie ściągać?
 - Chcesz iść w niej na lody?
 - Nooooooo
 - Nie ma mowy
 - Mmm :((

:D


Górę jak uszyłam - już wiecie (link powyżej). Góra składa się z dwóch warst. Podszewka przyszyta jest do spódnicy, natomiast wierzchnia część jest w pasie luźna i sprawia wrażenie założonej osobnej bluzki :)
Spódnicę uszyłam z koła :D


I co myślicie? Ja jestem zachwycona i duma mnie rozpiera :D

wtorek, 11 sierpnia 2015

Kraina Lodu

Jakiś czas temu chciałam uszyć córze jaśka, a ponieważ ta jest zakochana w bajce Kraina Lodu, zaczęłam szukać materiału o takim druku...

Rzuciłam pytanie na fejsbukową grupę "Warszawa Szyje" i znalazła się jedna dobra dusza, która odsprzedała mi pół yarda przepięknej bawełny.

Kiedy materiał do mnie przyszedł jasne się dla mnie stało, że nie moze być poduszką. Długo leżał w szafie i czekał na natchnienie.

Dziś mnie oświeciło. Wyjełam bawełnę z szafy i skroiłam z niej plecaczek dla najmłodszej.
Cała operacja zajęła mi równo godzinę, a Młoda zajęta zabawą nawet nie zauważyła, że szykuje się dla niej niespodzianka :D

Musielibyście widzieć jej radość kiedy dostała gotowy plecak :D

No dobra, koniec paplania, czas na fotki :D



Plecak pomieścił butelkę wody mineralnej - 0,5l, małą książeczkę i chusteczki :D


Córa dzielnie go nosiła przez całe popołudnie, zupełnie nie zważając na potworny zaduch i upał panujące na dworze. :)


Przed nami jeszcze kilka wycieczek, a ona juz zapowiedziała, ze od przyszłego poniedziałku będzie chodziła z plecakiem do przedszkola :D

Ps. Plecak szyłam wg wytycznych na tej stronie, dostosowałam tylko wymiary do 4-latki :)



niedziela, 9 sierpnia 2015

I love Paris...


I love paris in the spring time
I love paris in the fall
I love paris in the summer when it sizzles
I love paris in the winter when it drizzles

I love paris every moment
Every moment of the year (...)
(F.Sinatra)

Kocham Paryż i uwielbiam (prawie) wszystko co francuskie, więc kiedy pojechałam po tkaninę na mężowskie gatki i wzrok mój padł na resztkę bawełny z nadrukiem paryskim, poprostu musiałam ją mieć.

Od razu wiedziałam, ze powstanie z niej wielka torba, typu hobo...

I jest :) 

Dziś wrzucę tylko jedno zdjęcie, można powiedzieć że robocze, bo torba czeka jeszcze na jeden element :)

Taaaa daaaam


sobota, 25 lipca 2015

Urodzinowa Elsa

Moja czterolatka dziś może poczuć się jak królewna :)
Koronę już Wam pokazywałam, natomiast kilka dni temu uszyłam córze sukienkę. Letnią wersję sukni Elsy z Krainy Lodu.
Sukienka powstała dosłownie przedwczoraj, a wszystko dlatego by Młoda nie cierpiała katuszy czekając na dzień kiedy może się ubrać w nią :)

Pierwsza przymiarka



A tak prezentuje się dziś moja solenizantka :D



Sukienka uszyta jest z błękitnej bawełny. Tren i rękawki to miękki, brokatowy tiul.





czwartek, 23 lipca 2015